Grupa Oto:     Bolesławiec Brzeg Dzierzoniów Głogów Góra Śl. Jawor Jelenia Góra Kamienna Góra Kłodzko Legnica Lubań Lubin Lwówek Milicz Nowogrodziec Nysa Oława Oleśnica Paczków Polkowice
Środa Śl. Strzelin Świdnica Trzebnica Wałbrzych WielkaWyspa Wołów Wrocław Powiat Wrocławski Ząbkowice Śl. Zgorzelec Ziębice Złotoryja Nieruchomości Ogłoszenia Dobre Miejsca Dolny Śląsk

Bolesławiec
„ZŁOTY SEN”

     autor:
Share on Facebook   Share on Google+   Tweet about this on Twitter   Share on LinkedIn  
Ludzie czasami bywają głęboko przeświadczeni, że ich pewne, wyraziste sny stanowią szczególny rodzaj zapowiedzi mających nastąpić realnych wydarzeń. Stąd też można z dużym prawdopodobieństwem przyjąć, iż legendarny przekaz, mówiący o przyczynach powstania jednej ze znanych miejscowości w okolicach Gryfowa Śląskiego, ma w sobie ziarenko prawdy.
 „ZŁOTY  SEN”

 „ZŁOTY  SEN”
kliknij na zdjęcie, aby powiększyć. „ZŁOTY  SEN”
kliknij na zdjęcie, aby powiększyć. „ZŁOTY  SEN”
kliknij na zdjęcie, aby powiększyć.

Złotniki Lubańskie – bo o nich mowa – to dzisiaj wieś. I właśnie jej powstanie zainspirował ponoć sen wielmożnego właściciela zamku Czocha, Krzysztofa von Nostiza, który w nocnym objawieniu ujrzał drzewo, obficie porośnięte złotymi liśćmi. Zafascynowany tym widzeniem podjął - oczywiście już na jawie - poszukiwania, uwieńczone odkryciem w okolicy skromnych złóż tego szlachetnego metalu. Jakoby głównie liczył na poprawienie - dzięki zdobytemu bogactwu - doli mieszkańców okolicy…

Około połowy XVII wieku rozpoczęto więc eksploatację złota, wkrótce też wybudowano górniczą osadę. Powstała ona od podstaw na zupełnie pustym terenie. Nadano jej prawa miasteczka górniczego i nazwę Goldentraum – Złoty Sen. Domy miejscowości rozmieszczano według zasad renesansowych planów urbanistycznych. Najważniejsze miejsce zajmował centralnie ulokowany rynek z ratuszem, była też tam studnia miejska.

Złoża żółtego kruszcu jednak rychło wyczerpały się, i rozwój miejscowości uległ zahamowaniu. Ale przestępcom wszelkiej maści już wcześniej przygotowano w okolicy stosowny „sprzęt” wychowawczy - szubienicę. Pierwotnie był to obiekt drewniany, zastąpiono go jednak w roku 1707 solidnym, murowanym miejscem kaźni. Otrzymało ono kształt kamiennej studni o średnicy sześciu metrów. Mury samej podstawy miały wysokość ponad trzech metrów, zaś na nich symetrycznie rozmieszczono cztery kamienne filary, stanowiące podpory podobnej liczby poziomych belek, opatrywanych w razie potrzeby stryczkami.

Nie wszyscy złoczyńcy, którzy zakończyli tu swój przestępczy żywot zostali odnotowani, znane są jednak przynajmniej niektóre, przeprowadzone publicznie egzekucje.

W 1617 roku wykonano okrutny wyrok na kowalu z zamku Czocha - niejakim Prosie – który obrabował kościół w pobliskich Stanowicach. Jego śmierć była straszna i bolesna – przy szubienicy połamano go kołem. 20 kwietnia 1651 roku ścięto mieczem głowę zabójcy z Giebułtowa, po czym jego ciało na miejscu zakopano.

W roku 1707 na szubienicznej platformie zakłuto drewnianym kołkiem Rosinę Reselin, niewiastę oskarżoną o zamordowanie własnego dziecka, a dwa lata później powieszono jakiegoś sodomitę.

Zapewne ku makabrycznej uciesze gawiedzi podwójnego stracenia dokonano na szubienicy 16 marca 1730 roku, gdy gościnnie działający, zaproszony na tą okazję lubański kat powiesił parę zuchwałych złodziei - dwudziestoletniego Johana Woldenberga i wspólniczkę jego niecnych czynów - Annę Sajfertin. W roku 1748 zawisła na stryczku kolejna kobieta, dzieciobójczyni. Najprawdopodobniej ostatniej egzekucji dokonano w roku 1756.

Ponoć w roku 1909 właściciel tego terenu polecił wykopać szczątki straconych ludzi, których po egzekucjach pogrzebano niegdyś przy szubienicy. Stanowiły one przez pewien czas odrażającą dekorację jego złotnickiej karczmy.

Makabryczny pomysł w istocie przysporzył knajpie wielu klientów, reprezentujących podobny do pomysłodawcy poziom estetyczny i intelektualny.

Gdy w latach 1919 – 1924 opodal powstała na Kwisie zapora i sztuczne jezioro, miejscowość nabrała cech osady letniskowej, nazywanej „Perłą Doliny Kwisy”. O cennym metalu jakby zapomniano.

W latach 1971 – 1975 zachowaną ruinę szubienicy przekształcono w namiastkę rycerskiego zameczku, stanowiącego kawiarenkę ośrodka wypoczynkowego elektrowni „Turów”.

A wyśnione przed wiekami dolnośląskie, rzekome Eldorado nie zamieniło się – niestety - w kapiącą złotem krainę …


Zdzisław Abramowicz



o © 2007 - 2022 Otomedia sp. z o.o.
Redakcja  |   Reklama  |   Otomedia.pl
Dzisiaj
Niedziela 14 sierpnia 2022
Imieniny
Alfreda, Maksymiliana, Selmy

tel. 660 725 808
tel. 512 745 851
reklama@otomedia.pl